Na grzyby

Dawno , dawno temu u mych kawowych początków Sensei Paweł S.* klarował mi w Kafejonie** Filtry , że posmak grzybów w kawie to może niekoniecznie. W skrócie ziarno podchodzące podgrzybkiem czy nawet borowikiem ceglanoporym to spore fu jest.

VII.2003 piątek

Raz jeden czy drugi taka kawa mi się na mieście przytrafiła. Wypiłem takie pieczarkowe espressko z podniesionym czołem i pewnym zaciekawieniem.

Dzisiaj w Kafejonie Kawałek dałem się namówić na przelewa na zagrzybionej Kolumbii Tirina El Vergel odmiany Geisha ze znakomitej palarni Manhattan***. Zagrzybionej jednak szlachetnie i celowo podczas procesu fermentacji zarodnikami Koji****.

Struktura naparu jedwabiście gładka. W smaku kwiatowa, z Earl Greyem i mandarynkami. Jak bym nie wiedział co piję to w ciemno postawiłbym na świetną , klasyczną Etiopię. Morał z tej opowiastki płynie taki , że grzyb grzybowi nierówny. Na grzyby więc! Albo do Kawałka!

II.2022 poniedziałek

* obecnie Kafo w Gliwicach

** niezręcznie spolszczone grecki καφενείο

*** na ich ziarenkach piłem jedno z najlepszych espressek w życiu

**** takie grzybki do przygotowania min. sosu sojowego i sake

Tekst , zdjęcie i rysunki : http://www.panodespressorysuje.art

English version soon.

Czy pani była z pieskiem czy bez pieska?

Dumałem w Balance Speciality Coffee nad egzystencjalnym problemem mieszkańca Zachodniego* Świata czy espresso mieszać czy nie. Niby po to barista podał łyżeczkę. Ale może to do cukru?

20200721_131005

Bo niby lepiej rozmieszywują się smaki i wychodzi cała prawda o espressie ale z drugiej strony kawa traci na wizualnej atrakcyjności.

20200721_131030

Co widać na zdjęciach po** i przed.

W czarce*** rarytas- Kolumbia miejscowej odmiany Castillo z regionu Cauca poddana obróbce „anaerobic, termal shock”**** przez samego Diego Bermudeza a wypalona w jednej z moich najulubienszych palarni – rotterdamskiej Manhattan Coffee Roasters.

20200721_142505

Rachatłukum, malinowy jogurt, landrynki, marakuja i kto wie co jeszcze. Świetny towar i fajnie jak to w Balansie zaserwowany –

20200721_130823

– zwłaszcza ta szklaneczka na łyżeczkę.

* no dobra Warszawa to jednak Wschód, który myśli, że jest bardziej na Zachód niż jest
** to zdjęcie „po” nieco podkoloryzowane
*** kolejny problem – w czym espresso najlepiej smakuje : filiżanka? czarka? shotglass? Albo kolejny dramat egzystencjalny czy wodę pić przed czy po espressie….
**** a znajdzie sobie sami, mocna rzecz!

Ps a w tytule legendarna kwestia Strażnika z więzienia na Sikawach granego przez Czesława Przybyłę w Vabanku II, fantastycznie korespondująca z dylematem mieszania.