Urodziny i znowu minął rok. Życia mniej , życia więcej. A nad ranem mgła gasi diament łzy”

„Szast prast i po wszystkim” a konkretnie po XV-tych urodzinach Kawiarni Filtry :

Ewa , Asia i Michał
Audun Sørbotten
po kapingu kaw Auduna/ręce Mistrza
Kaping Czarnej Fali
Woeczorna kalibracja kawy Panama Geisha Volcano Valley
Turecka kawa , Kolumbia od Tima Windelboe i weneckie bąbelki
Tygielkizacja
Przedsmak jesieni
Rachatłukum
Dżezwa , ibrik ,  cezve, جَِذوة, μπρίκι , raqwa, kanaka, xhezvie, tygielek , jezvečezve, джезва,
džezvadjezva, đezva , џезва ,ג’זווה, кафеник, turka
czyli kawa pierwszofalowa.

I było hucznie i miło ogromnie i niezbyt cnotliwie i niezbyt też skromnie… Zapytacie Drodzy Czytelnicy – A czy były balony? – Oczywiście, że były!

Urodzinowe balony

PS do wpisu wykorzystałem słowa Lecha Janerki , Dziadka Jacka Poszepszyńskiego i Wojciecha Waglewskiego.

Zdjęcia : http://www.panodespressorysuje.art

A few words in English:

It was a grand celebration of the 15th birthday of Filtry Café*. There were cuppings of coffees from Audun and Czarna Fala Roasteries. Coffee workshop in cezve (with washed Panama Geisha, Turkish ibrik beans and Syrian coffee with cardamom). There were also great conversations, lots of fun, Venetian bubbles and balloons.

* The first third-wave café in Warsaw and where coffee revolution in Poland began.

15 lat a jak z bicza strzelił

Panu Kierce trzydzieści lat oczekiwania na mieszkanie zleciało jak z bicza strzelił :

Podobnie i mi , tyle że piętnaście , zlecialo jak z bicza strzelił na przesiadywaniu**** w Kawiarni Filtry dokąd „zaciagnął”*** mnie Sensei Paweł Siemaszko , a który to Kafejon właśnie taką okrągłą rocznicę będzie hucznie świętować dnia 03. września roku bieżącego.

Wpis urodzinowy bez wątpienia pojawi się chwilę po Jublu , jak tylko obeschną łzy wzruszenia. Dziś śpieszę donieść, że będę prowadził** drugą pozycję z plakatu a także parzył kawki po turecku na każde życzenie Miłych Gości spragnionych spotkania z tradycją vel kawą pierwszofalową. Ziarna pod tygielek wypali sam Mistrz Świata w roastingu Audun Sørbotten! Tak, że tak.

Gorąco na filtrowy jubileusz zapraszam wszystkich co mogą przyjść. A jeśli Ktoś lub Ktosia nie może to niech też przyflanuje.

* a w Filtrach wszystko kawowo-nowofalowe się w Polsce zaczęło.

** dzięki Ewo&Asiu jesteście Cudowne a ja dogłębnie przerażony!

*** prawdopodobnie nie opierałem się zbyt mocno.

**** były też połączone z przesiadywaniem niezliczone małe czarne, przelewiki, z rzadka coś z mleczkiem , dużo śmiechu , żarcików oraz zrozmowy, pogaduszki, ploteczki….

Tekst i fotka tygielka : http://www.panodespressorysuje.art

I was overworked, exhausted, and in order to stay awake I drank coffee; then so I could sleep in the morning

Młynki kamionkowskiej* kawiarni No i Co? męłły w miesiącu kwietniu ziarenka z bukaresztańskiej palarni Mabó, za której sterami stoi Bogdan Georgescu – vice mistrz świata roasterów z roku 2019. Podekscytowany bo kawy z Rumunii znałem dotąd słyszenia zamówiłem i przelewa i espressko**.

Etiopia Suke Quto w obróbce miodowej krystalicznie czyściutka, zielonoherbaciana, mandarynkowa z odrobiną owocowych landrynek. Klasa.

A espresso z dość rzadko spotykanej w ofertach palarni Nikaragui

było gęste, oleiste, pięknokremowe. Dojrzałe wiśnie, mango, czarne porzeczki, rum. Magia w filiżance*** . Myśl mnie taka prześladuje, że już lepszego w tym roku nie wypiję.

* a także młynek ochockich Filtrów

** a nawet dwa, bo była też znakomita Kolumbia Antioquia w wyżej wymienionych Filtrach

Wyglądało jak poniżej:

*** acz była to jeszcze niestety tekturka a nie porcelanka

PS przymuście Drodzy Czytelnicy swoich baristów by zamówili kawki z MABÓ . Warte są więcej niż odrobiny perswazji.

PS II w tytule kilka słów Mircei Eliadego o powstawaniu jego książki „Şarpele” (Wąż) z roku 1937.

Sorry my English or résumé:

At Cafés : No i Co? & Filtry in Warsaw I got possibility to try coffees from Romanian roastery MABÓ by World Roasting 2019 Vice-Champion Bogdan Georgescu. Delish Colombia Antioquia as espresso & Ethiopia Suke Quite as a drip. But espresso on Nicaragua – JUST MAGIC! Dense, sticky body. Ripe wild cherries, mango, rum, black currants. Yummy! My best espresso this year. Dear Readers force Your baristas to order for You coffee beans from MABÓ.

PS as the title quote from great Romanian writer Mircea Eliade about writing his book „Şarpele” (Snake)

O tym jak na psy zszedłem

Miało być z Filtrach espresso z Hondurasu albo Gwatemali ze Square Mile Coffee , już się ziarenka odmierzały aż tu nagle wzrok mi padł na nieznane paczuszki.

20191113_085759

I z zawartej w jednej z nich Kenii przelał się drip. Palarnia z Czech nieznana mi do dzisiejszego dnia nosi nazwę The Naughty Dog * . Początek trochę szorstko cierpki ale po ostygnięciu wyszły miłe cytrusy i ananasy.
Palarnia nr 142/81/2019

*a zdawać by się mogło , że naughty była tylko pewna Lola.

Powstańcza kawa

W rocznicę okrągłą 150 dwa szoty z MQK:                                                                               первый:                                                                                                                                                                                                  Espresso z Mauro w Kawiarni Latawiec  za 5 złych ani specjalnie dobre ani specjalnie złe. Nieco przepalone ale za to dobry widok z okna zwłaszcza w śniegowisko obecnie panujące.                                         

ImageImage

второй:

Drop w  Filtry Cafe , krema może niezbyt cętkowana ale w smaku owocowość porzeczek , żurawiny , wiśni dojrzałych , wanilia  , miód pitny… sztokholmska klasyka. I oleiste w strukturze.Cymes.

ImageImage