Caffe Grano

Z kawami z ex łomiankowskiej* palarni stoczyłem niegdyś potyczkę. Potyczkę z której wyniosłem wrażenie, że moje kubeczki smakowe doznały szwanku. Nie pamiętam** kto poinformował mnie, że przenieśli się i mają kawiarenkę w okolicy słynnej*** Giełdy na Bakalarskiej. Informacja nie była lipna bo rzeczywiście na ul.Borsuczej ukazał się mym oczom granowy kafejon.9

Nie odpuściłem okazji i cichaczem wparowałem do środka.

Przyjąłem espressko z na blendzie z robustą. Gęste, ciemne, mocne, intensywne z puchatą kremą.

Weszło gładziutko z delikatnym posmakiem grejfruta. Było bardzo, bardzo. A że ciśnienie czy coś strasznie dziś pełzało poprosiłem dodatkowo o przelew z jakiegoś naturala****. Padło na Boliwię.

Słodkie biszkopty przekładane dżemem z jesiennych owoców. Piło się szoferując po Mieście nadwyraz przyjemnie. Ponowne spotkanie z Cafe Grano , również dzięki wielce sympatycznej Pani Baristce, dowiodło , że nie ma co się na kogoś obrażać albo skreślać z orbity zainteresowań. Howgh!

* obecnie palą w Markach (nie tych niemieckich a tych pod Warszawą)

** „a gdy kogo wiek zamroczy chyląc ku ziemi poradlone czoło”

*** z wietnamskich kuchni, tofu, przypraw, ziół i nie tylko bo i z kwiatów polskich ale nie tych od Pana Tuwima

**** zgredem jestem i mantyką, więc naturalna obróbka ziaren jest dla mnie wzorcem tego , co dany region , plantacja mają najlepszego do zaoferowania.

Tekst&fotki : http://www.panodespressorysuje.art

An English shortcut:

Long, long time ago I got possibility to try coffee from Caffe Grano roastery. No shine really. Somebody told me that they have café. Today I visited them like a spy. Espresso with robusta blend was dens, dark, sticky witk fluffy crema and grapefruit taste. O Yeah! I ordered also drip with natural Bolivia. It tasted like sweet sponge cake layered with autumn fruit jam. Great during drive thru Warsaw streets.

Text&photos : http://www.panodespressorysuje.art

Dram of coffee

Tak. Wiem. Dram jest miarą* whisky. Ale jakoś pasuje mi to do konfekcjonowanych przez zaparzmnie.pl** kaw. Idea jest taka: zamrożoną kawę się mle i pojedyńczą porcję próżniowo pakuje do biorecyklingowych torebek . Do wyboru wersja przygotowana pod Aeropress lub dripper V60.

Za kilka złotych mamy kawę na krótką*** podróż albo nim zakupimy całą paczkę jakiś ziarenek możemy sprawdzić bez zbędnego ekspensu czy to to. Albo nie to to.

Porcję Boliwii z palarni Runty Roaster przytargałem z ekscytujących Mistrzostw Polski Aeropress 2021.

Swoje odleżała nim ją w przewidzianym dynksie zaparzyłem.

Copacabana style of brewing

Napar wyszedł hmmm… interesujący . W aromacie walczyły ze sobą nuty fenolowo-benzynowe z rumem i wiśniami. Smak to przejrzałe wiśnie, czarne porzeczki, ultra gorzka czekolada, trochę drewna , orzechów laskowych i nieoczyszczanego trzcinowego cukru. Boliwia nie była ani zła ani dobra ale okazała się zajmującym ćwiczeniem .

* miareczką raczej 1/16 uncji czyli 3,55 ml. Plus minus tyle co na poniższym obrazku.

A DRAM: more of less

** by Michał Sitarek

*** na dłuższą wycieczkę lub bardziej tłoczną duża paka zmielonej kawy jednak poręczniejsza jest

PS na paczuszce zabrakło mi dat palenia i porcjowania oraz choć drobnego info o samych ziarenkach , że naturalna, myta czy jakaś tam.

Sorry my English or résumé:

Buying a sample of coffee grinded for Aeropress or V60 from http://www.zaparzmnie.pl is like asking about dram of whisky. It is comfortable to take for a journey or just for trying if the coffee is good or not.

A sample of Bolivian beans long time ago I brought from extraordinary Polish Aeropress Championship 2021 .

The coffee turned out to be strange . In nose phenolic&petroleum notes were fighiting with scent of rum and overripe wildcherries. Taste : blackcureants, wildcherries, wood, cane sugar, astrigent bitter chocolate and nuts. It was a cery interesting sensoring excercise.

Czy Wład Palownik polubiłby kawę?

20190904_101345

W ochockim (coś jak morze) Parę Osób Bolivia natural , farma Manco Kapak z bukaresztańskiej palarni Bob Coffee Lab (@bob.man.dog) . Bogactwo owoców , słodycz i krągłość na języku. Brutalnie przyjemna. Zastanawiające czy Pan Hospodar Wład (Vlad Țepeș) napędzany kofeiną nie szalał by nieco intensywniej … temat do dyskusji dowolnie oderwanej od rzeczywistości. Palarnia 60/115/2019 . Psu z opakowania  ,a było kiedyś w Teatrze Baj słynne przedstawienie Niebieski Piesek , aż chce się rzucić jakiś smakołyk. Kość przedramienną albo piszczelową chociażby.