Świątecznie

Noc z soboty na niedzielę była intensywna. Tańce do upadłego, kwiaty , ogień Belenosa , mantyczący Druidzi. Ale raz w roku tylko takie czary, na powitanie letniej połowy roku. Więc w Święto Beltaine* radość do upadłego. Dzisiaj dopiero przyszedł czas na zregenerowanie nadwątlonych sił.

Kawa i domowej roboty pączuś** doskonale restaurują organizm. Panaceum to chyba lepsze niż nalewki druidów. Slainte!

Druid Amnesix za asterix.fandom.com

* a do zestawu szczęścia był to jednocześnie nów Czarnego Księżyca

** albo dwa

PS najlepszym dowodem na to, że dawna magia działa są mnogości pszczół, które obsiadły wszystko co kwitnie.

Tekst&foto: http://www.panodespressorysuje.art

Kawa lubi dym

A tym co z niepalących zostaje interesującą lektura*.

W kubku kawa Fort

* są jeszcze indywidua raczące się pod „małą czarną” ciachem. Ale nie są to osoby godne większego zaufania.

PS fot. panodespressorysuje.wordpress.com

Na własne ryzyko

Długo się zbierałem do wypicia zawartości kawy z puszki. Dni mijały , zbliżył się termin przydatności do spożycia. Nie wiedzieć kiedy termin (vide zdjęcie poniżej) ów upłynął aż wreszcie zapadła decyzja o odszpuntowaniu brytyjskiego* napitku.

Spod zawleczki owsianego Latte Nitro Cold Brew wyleciała azotowa mgiełka, niczym Dżinn z lampy, co spowodowało , że Brazylia Sul de Minas odmiany Bourbon zamiast pięknie się puszyć** , w kieliszku przypominała praktycznie najzwyczajniejszą kawusię z mlekiem.

W smaku rozpuszczalna ze śmietanką w proszku, delikatnie słodka od owsa. O miłej, dość kremowej strukturze. Elegancko przetrwał probę czasu napitek firmy Minor Figures Coffee.

*firma oryginalnie Australijska ale zakład produkcyjny na Europę we Wschodnim Londynie jeszcze przed brexitem był się znajdował.

** kto pił kawę na azocie, Guinnessa albo czeskie piwo Velvet wie o co chodzi.

Sorry my English or résumé:

A bit out of date (see the first photo) Latte Nitro Cold Brew from Minor Figures Coffee was unexpectedly pretty tasty – like instant coffee with cream powder. With oats sweetness. Smooth body but without nitro/Guinness effect.

Warszawski Festiwal Kawy

Dziś, jutro i pojutrze ma miejsce w zasłużonej dla boksu oraz autobusów Chausson Hali Gwardii pandemoniczna edycja WFK.

Jeśli miałbym wytypować z powyższej listy wystawców do kawowej kwadrygi wskazałbym Braci Ziółkowskich, Cophi, Gorillę i Story Coffee.

A że rzuciło mną set kilometrów, w krainę lisów mordujących kury, śniegu i psa przezwanego Mordechajem nieobecność na WFK uczciłem tradycyjnie parzoną kawą Fort* i szklaneczką napoju izotonicznego.

*pyszności takiej próżno na festiwalu szukać

Nowalijka 4

Słuchy mnie doszły, że gdzieś tam na Marymoncie nowy* kafejon sobie działa. Namierzyłem więc go jak U-Boot swój cel i cichaczem** się zakradłem .
I otóż przy ulycy Klaudyny w pawiloniku kojarzącym się z osiedlowym zieleniakiem, sąsiadująca z wysokościowym punktowcem***

20200702_114241

zagościła Kawiarnia Kawa Za Rogiem .

20200701_135052

Kawy na półce z Palarni Simplo, lody i takie tam. Lokalsowo, bezpretensjonalnie, sympatycznie za barem.

20200701_131846

W szklance przelana Etiopia na lodzie . Trochę płaskowita jak to przy ziarenkach z Simplo****.

* nowy dla mnie bo już pewnie chwil kilka działa
** jak absolwent Gildii Zabójców z Ankh Morpork
*** pewnie pewien z zawodu dyrektor go to „zaplanował”
**** jakoś brakuje mi w Simplo tej hmmm… głębi smaku, którą miały kawy z dawnego Kofi Brandu.

Głowa widząc flagę mówi flaga Kolor naszej flagi jest złożony Kolor górny jest kolorem białym Kolor dolny to kolor czerwony

Święto Flagi , o której kolorach* śpiewa Lech Janerka pokusiło mnie bym zrobił porównanie dwóch kaw co mam je pod ręką.

20200502_170811

We wczorajszym wpisie był zielony Jacobs Krönung a dziś w nieco bardziej aliganckim naczynku zaparzyłem kawę Fort.

20200501_161204

I co zapytacie Drodzy Czytelnicy , jakie różnice? Poniekąd żadne. Wypadają równie słabo . Na tyle słabo, że kubeczki smakowe sugerują mi iż prawdziwnej kawy to w obydwu paczkach za dużo nie było. Prędzej jakieś żołędzie czy co. Ale z drugiej strony co ja tam wiem.

Ps różnica największa w cenie Jacobs w promocji 15 złych za 500 gram a Fort 10 złych za pół kilo.

* mniej więcej takie jak na budziku , któren zastępuje Białoczerwoną , której zdjęcia w zasobach nie posiadam.